Darmowa dostawa od 300,00 zł

Jak przygotować się na sytuacje awaryjne w domu – kompletny poradnik

Jak przygotować się na sytuacje awaryjne w domu – kompletny poradnik

Wszyscy lubimy czuć się bezpiecznie. Ostatnie lata pokazały jednak, że warto być gotowym na różne nieprzewidziane zdarzenia – czy to pandemia, konflikt zbrojny w naszym regionie, ekstremalne zjawiska pogodowe czy groźba przerw w dostawach prądu. Nic dziwnego, że nawet polski rząd w 2025 roku postanowił rozesłać do obywateli specjalny poradnik kryzysowy, wzorowany na podobnych broszurach z krajów takich jak Szwecja. Taka inicjatywa pokazuje jasno – przygotowanie się na sytuacje awaryjne staje się normą, a nie fanaberią.

Co daje bycie przygotowanym? Przede wszystkim spokój ducha. Eksperci podkreślają, że odpowiednie zapasy i plan działania pozwalają zachować zimną krew i reagować racjonalnie nawet w kryzysie. Z kolei brak przygotowania sprzyja panice – stres i chaos mogą prowadzić do pochopnych decyzji. Jak trafnie ujął to jeden z doświadczonych prepperów, przygotowania na sytuacje awaryjne powinny zmniejszać nasz poziom lęku, a nie go zwiększać. Innymi słowy, chodzi o to, by mądrze zabezpieczyć siebie i bliskich, a nie wpadać w paranoję.

W tym obszernym poradniku wyjaśniamy krok po kroku, jak zadbać o bezpieczeństwo we własnym domu oraz co to jest plecak ewakuacyjny (tzw. bug-out bag) i dlaczego warto go mieć. Dowiesz się też, jak przygotować się na blackout, czyli dłuższą awarię prądu. Wszystko to językiem prostym i praktycznym – tak, abyś łatwo wdrożył te porady w życie.

Przygotowanie domu na sytuacje awaryjne

Zacznijmy od własnych czterech kątów. Gdy kryzys uniemożliwi normalne funkcjonowanie usług (brak prądu, zamknięte sklepy, przerwy w dostawie wody itd.), Twój dom staje się twierdzą – miejscem, gdzie musisz przetrwać o własnych siłach przynajmniej przez jakiś czas. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) zaleca posiadanie w domu zapasów na co najmniej 72 godziny niezależnego funkcjonowania. To absolutne minimum, a im dłużej, tym lepiej. W praktyce wiele osób dąży do zgromadzenia nawet 7–14 dni zapasów, zwłaszcza że niektóre kryzysy (np. skutki poważnej klęski żywiołowej) mogą potrwać dłużej.

Jak zatem przygotować dom na trudne czasy? Poniżej kluczowe obszary, o które warto zadbać:

  • Zapasy wody i żywności: Priorytetem jest dostęp do picia i jedzenia. Zgromadź zapas trwałej żywności o długim terminie przydatności – konserw, produktów suchych, żywności liofilizowanej, orzechów, suszonych owoców itp. – który pozwoli wyżywić domowników przez kilka dni bez wychodzenia z domu. Nie zapomnij o wodzie pitnej – minimum to ok. 3–4 litry na osobę na dobę, co daje przynajmniej 9–12 litrów na osobę na 72 godziny. W oficjalnym poradniku sugeruje się nawet ok. 14 litrów wody na osobę (warto mieć zapas na tydzień). Wodę trzymaj w trwałych pojemnikach. Pomyśl też o sposobie uzdatniania wody (filtrowanie, tabletki do dezynfekcji) na wypadek, gdybyś musiał skorzystać z wody z alternatywnego źródła.

  • Źródła światła i energii: Awaria zasilania to jeden z najczęstszych elementów sytuacji awaryjnych. Przygotuj latarki – najlepiej kilka sztuk, w tym latarkę czołową (aby mieć wolne ręce) – oraz zapas baterii. Świetnie sprawdzi się też lampka na dynamo lub panel słoneczny. Zaopatrz się w powerbanki do podtrzymania działania telefonu i innych urządzeń – pamiętaj, by były naładowane. Jeśli możesz, rozważ zakup małego generatora prądotwórczego albo przynajmniej przenośnej stacji zasilania, co zapewni Ci podstawową energię w dłuższej perspektywie. Nie zapomnij również o radiu na baterie (lub z dynamo) – umożliwi odbiór komunikatów, gdy inne media zawiodą.

  • Ogrzewanie i gotowanie awaryjne: W chłodnym okresie brak prądu oznacza często brak ogrzewania. Przygotuj alternatywne źródło ciepła – może to być piecyk naftowy, gazowy lub zapas drewna do kominka, jeśli go posiadasz. Absolutnym minimum są śpiwory, ciepłe koce i ubrania termiczne, aby móc ubrać się na cebulkę i zatrzymać ciepło przy ciele. Miej w domu kuchenki turystyczne na gaz lub paliwo stałe i odpowiedni zapas kartuszy/paliwa – dzięki temu ugotujesz posiłek czy zagotujesz wodę, gdy kuchnia elektryczna lub gaz z sieci nie będą działać. Pamiętaj o zapałkach, zapalniczkach oraz świecach (i latarkach, jak wspomniano wyżej) – światło i ogień to podstawa przetrwania, ale zachowaj ostrożność przy korzystaniu z otwartego ognia w domu (świeczki stawiaj na niepalnych podstawkach, miej gaśnicę na podorędziu).

  • Higiena i zdrowie: Kryzys to kiepski czas na problemy zdrowotne, dlatego zawczasu skompletuj dobrze zaopatrzoną apteczkę pierwszej pomocy. Powinna zawierać nie tylko bandaże, plastry, środki odkażające, nożyczki, rękawiczki jednorazowe itp., ale też zapas leków, które domownicy przyjmują na stałe oraz podstawowe leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, przeciwbiegunkowe itp.. Do tego dorzuć środki higieniczne: papier toaletowy, mokre chusteczki, żel antybakteryjny, podstawowe kosmetyki, środki dla niemowląt (jeśli mamy małe dziecko) oraz dla kobiet (artykuły sanitarne). W warunkach kryzysu utrzymanie higieny bywa trudne, ale jest kluczowe dla zdrowia – warto mieć np. zapas worków na śmieci i foliowych woreczków, by bezpiecznie gospodarować odpadkami i zachować czystość.

  • Łączność i informacja: W sytuacji kryzysowej musisz być na bieżąco z informacjami i mieć możliwość wezwania pomocy. Jak wspomniano, radio bateryjne to podstawa – upewnij się, że odbiera częstotliwości lokalnych stacji informacyjnych oraz komunikaty RCB. Telefon komórkowy trzymaj naładowany, a w razie braku prądu oszczędzaj baterię (ogranicz używanie internetu, aplikacji, włącz tryb oszczędny) – tak radzi też Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Przygotuj listę ważnych telefonów alarmowych i kontaktowych na papierze (w razie rozładowania telefonu). Jeśli posiadasz krótkofalówki lub CB radio – mogą być przydatne, choć większość osób ich nie ma (według badań tylko nieliczni Polacy dysponują radiostacjami czy alternatywnymi źródłami komunikacji)l. Najważniejsze, żebyś miał jak otrzymać komunikaty i skontaktować się z bliskimi.

  • Dokumenty i finanse: Przygotuj zestaw kopii dokumentów tożsamości i polis (papierowe lub na pendrive) oraz trzymaj pod ręką fizyczne dokumenty: dowody, paszporty, dokumentację medyczną, listy leków – wszystko wodoodpornie zabezpieczone. Trzymaj też w domu gotówkę w niewielkich nominałach – najlepiej na kilka dni normalnych wydatków. W czasie dużego kryzysu elektroniczne płatności mogą nie działać (brak prądu = brak terminali i bankomatów), dlatego żywa gotówka jest królem. Wspomniane badania pokazują, że ponad połowa Polaków deklaruje posiadanie w domu przynajmniej 1000 zł gotówki na czarną godzinę. To rozsądne zabezpieczenie – upewnij się, że Ty też je masz.

  • Inne przydatne rzeczy: Pomyśl o drobiazgach, które mogą okazać się nieocenione. Multitool, scyzoryk lub podstawowe narzędzia (kombinerki, taśma klejąca, młotek, gwoździe) pomogą w drobnych naprawach czy improwizacji sprzętu. Worki na śmieci przydadzą się do wielu celów (od wyściełania prowizorycznej toalety po ochronę rzeczy przed deszczem). Wiadro z pokrywą może służyć za toaletę awaryjną lub pojemnik na wodę. Dla bezpieczeństwa warto mieć gwizdek (sygnalizowanie, np. gdybyśmy utknęli pod gruzami – oby nigdy nie trzeba było go użyć) oraz zapas baterii do aparatów słuchowych czy innych urządzeń medycznych, jeśli ktoś w rodzinie ich potrzebuje. Nie zapomnij też o swoich pupilach – karma i woda dla zwierząt domowych powinny znaleźć się w Twoich zapasach.

Ponadto kompetencje są równie ważne co sprzęt. Zadbaj o przeszkolenie domowników z pierwszej pomocy – te umiejętności mogą okazać się kluczowe, zanim profesjonalne służby dotrą na miejsce. Warto też omówić z rodziną plan awaryjny: co robimy w razie pożaru domu, gdzie się spotkamy, gdyby nagle nie było kontaktu telefonicznego, jak wyłączymy media (gaz, prąd, wodę) w razie awarii itd. Taka rodzinna strategia kryzysowa upewni wszystkich, że w momencie próby każdy zna swoje zadania.

Plecak ewakuacyjny – co to jest i co w nim mieć?

Jeśli będziesz musiał opuścić dom w pośpiechu, twoje domowe zapasy na nic się zdadzą – wtedy liczy się to, co zabierzesz ze sobą. Tu właśnie na scenę wkracza plecak ewakuacyjny (zwany też plecakiem przetrwania, plecakiem ucieczkowym lub z angielska bug-out bag). To spakowany zawczasu plecak awaryjny, który czeka w pogotowiu na tak zwaną godzinę W. W sytuacji zagrożenia (pożar, zalanie mieszkania, konieczność ewakuacji miasta z powodu konfliktu lub skażenia, nagła ucieczka przed nadciągającą klęską żywiołową itd.) chwytasz ten plecak i wychodzisz, mając pewność, że masz przy sobie podstawowe środki do przeżycia.

Co ważne, plecak ewakuacyjny przydaje się nie tylko w scenariuszach rodem z filmów akcji. Równie dobrze może zostać wykorzystany, gdy jedziesz pomóc rodzinie w innym mieście po wichurze, lub gdy musisz przenieść się do szpitala z chorym dzieckiem – wówczas także docenisz, że masz gotowe pod ręką najpotrzebniejsze rzeczy (ubrania, wodę, dokumenty, ładowarkę itp.).

Niestety, świadomość na temat plecaków awaryjnych dopiero rośnie. Według badania z 2022 roku aż 69% Polaków nie wie, czym jest plecak przetrwania ani co powinno się w nim znaleźć, a ma go przygotowany zaledwie 3% społeczeństwa. Jednocześnie ludzie przyznają, że w razie nagłej ewakuacji nie bardzo wiedzieliby, co zabrać – większość wymienia na szybko kilka oczywistych rzeczy, jak dokumenty, leki, jedzenie, telefon, ale brakuje im gotowej listy i planu działania. Czas to zmienić! Poniżej wyjaśniamy, jak skompletować własny plecak ewakuacyjny.

Infografika: Przykładowe wyposażenie plecaka ewakuacyjnego. Oficjalne zalecenia RCB wskazują m.in. wodę i żywność na 2–3 dni, apteczkę, oświetlenie, środki łączności, dokumenty, gotówkę, ubrania, narzędzia i inne niezbędne przedmioty (szczegóły w tekście).

Co powinno trafić do plecaka ewakuacyjnego? Uproszczona zasada jest taka: wszystko, co pozwoli Ci przetrwać przez pierwsze 72 godziny poza domem, będąc odciętym od normalnych źródeł zaopatrzenia. Oto podstawowa lista elementów dobrze wyposażonego plecaka ewakuacyjnego:

  • Woda i prowiant: Spakuj wodę pitną – minimum 3 litry na osobę (tyle wystarczy na mniej więcej 72 godziny w umiarkowanych warunkach). Do tego wysokoenergetyczne, gotowe do spożycia jedzenie na około 2 dni. Najlepiej, by były to produkty niewymagające podgrzewania: konserwy, suszone mięso, batony proteinowe lub energetyczne, orzechy, suszone owoce. Możesz dorzucić też np. masło orzechowe, czekoladę – rzeczy, które dodadzą energii i mają długi termin ważności. Pamiętaj o otwieraczu do puszek (jeśli zabierasz puszki). RCB zaleca również butelkę ze filtrem do wody – pozwoli uzupełnić zapas w drodze z dowolnego źródła, usuwając zanieczyszczenia.

  • Dokumenty, pieniądze, komunikacja: W plecaku powinny znaleźć się kopie najważniejszych dokumentów (dowód, paszport, polisa ubezpieczeniowa, dokumentacja medyczna itp.) oraz trochę gotówki w małych nominałach (np. 200–300 zł, w tym banknoty 10 i 20 zł). Spakuj też telefon z ładowarką, a jeszcze lepiej dodatkowy prosty telefon z długim czasem czuwania (tzw. feature phone) na wypadek rozładowania smartfona. Absolutnym must-have jest niewielkie radio na baterie albo z dynamo – pozwoli słuchać komunikatów kryzysowych, jeśli sytuacja będzie poważna. Nie zapomnij o zapasowych bateriach (zarówno do radia, jak i latarki czy innych urządzeń).

  • Oświetlenie i nawigacja: Przygotuj latarkę (małą, poręczną) oraz zestaw baterii do niej. Dobrze sprawdzi się czołówka – daje światło i uwalnia ręce. W plecaku warto mieć też środki do rozniecania ognia: zapalniczkę, zapałki (najlepiej sztormowe) zapakowane w wodoodporny pojemnik, ewentualnie krzesiwo – ogień może posłużyć do ogrzania się, ugotowania wody lub jako sygnał ratunkowy. Do orientacji w terenie spakuj mapę okolicy, kompas lub busolę, ewentualnie urządzenie GPS (choć to ostatnie bywa zbędne, jeśli masz smartfon – ważne jednak, by umieć radzić sobie analogowo w razie braku sygnału czy wyczerpania baterii).

  • Odzież i schronienie: Twój plecak ewakuacyjny powinien zawierać ubrania na zmianę – najlepiej zestaw bielizny, skarpet i koszulkę, a do tego coś ciepłego (polar lub sweter) oraz kurtkę przeciwdeszczową. Spakuj również folię NRC (koc termiczny) – jest lekka, a pomaga utrzymać ciepło ciała w razie wychłodzenia. Jeśli masz miejsce, dołóż lekki śpiwór lub koc; alternatywnie możesz przytroczyć koc/śpiwór na zewnątrz plecaka. Elementem często pomijanym, a bardzo przydatnym, jest płachta biwakowa lub brezent – może służyć jako awaryjny schron przed deszczem (albo posłużyć do budowy prowizorycznego namiotu). Oczywiście, zakres zabieranych rzeczy zależy od sezonu i warunków – zimą priorytetem będzie odzież chroniąca przed mrozem, latem lżejsze rzeczy + krem z filtrem itd.

  • Apteczka i środki higieny: Podobnie jak w domu, w plecaku musi znaleźć się mała apteczka z najpotrzebniejszym wyposażeniem (plastry, bandaże, gaza, środek odkażający, środki przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe, osobiste leki itp.). Dorzuć parę par rękawiczek jednorazowych (przydadzą się przy udzielaniu pierwszej pomocy lub czynnościach sanitarnych). Koniecznie weź żel do dezynfekcji rąk i paczkę nawilżanych chusteczek – pomogą utrzymać higienę w warunkach polowych. Przydadzą się też podstawowe artykuły toalety: małe mydełko, pasta i szczoteczka do zębów, papier toaletowy (zmiażdż rolkę, by zajęła mniej miejsca), mini ręcznik szybkoschnący. Jeśli nosisz soczewki kontaktowe – zabierz płyn i zapas soczewek, choć w sytuacji awaryjnej praktyczniejsze mogą być po prostu okulary.

  • Narzędzia i samoobrona: W plecaku warto mieć wielofunkcyjny multitool lub solidny nóż – przyda się do przygotowania schronienia, naprawy ekwipunku, otwierania puszek itd.. Mała latarka była już wspomniana, ale można dodać też gwizdek ratunkowy (sygnalizacyjny) oraz niewielką linkę paracord lub kilka metrów mocnej linki/sznurka – zastosowania są niezliczone (od związania rzeczy, przez budowę schronienia, po awaryjną linkę do wspinaczki na krótką wysokość). Niektórzy dodają środki samoobrony (gaz pieprzowy, pałka teleskopowa), ale to opcjonalne i zależy od Twojego poziomu wyszkolenia oraz przepisów. Bardziej uniwersalnym rozwiązaniem może być spray na komary i kleszcze – zagrożenie może być prozaiczne, a w kryzysie nie chcesz walczyć z chmarą owadów.

Naturalnie tę listę dostosuj do własnych potrzeb. Jeśli masz małe dziecko – uwzględnij pieluchy, mleko modyfikowane, ulubioną przytulankę. Osoba z wadą wzroku powinna spakować zapasowe okulary. Diabetyk – dodatkową insulinę i glukometr. Pomyśl, co dla Ciebie jest niezbędne do przeżycia i komfortu przez parę dni. Plecak powinien być na tyle lekki i wygodny, byś mógł go unieść i iść z nim dłuższy czas. Lepiej ograniczyć rzeczy mniej ważne, a za to być mobilnym – w razie ewakuacji liczy się szybkość i swoboda ruchu. Sprawdź też regularnie zawartość plecaka (np. co 6 miesięcy): zamień przeterminowane leki i jedzenie na świeże, wymień baterie, zaktualizuj dokumenty, zwiększ rozmiar ubrań dla dorastających dzieci itp.

Na koniec: trzymaj plecak w dostępnym miejscu i poinformuj domowników, gdzie stoi. W kryzysowej sytuacji każdy powinien móc go szybko odnaleźć. Dobrze jest ustalić, że każdy członek rodziny ma swój plecak – oczywiście dzieci mogą mieć mniejsze z lżejszym wyposażeniem dostosowanym do wieku (np. ulubiona zabawka dla pocieszenia, przekąska, kocyk). W chwili ewakuacji nikt nie będzie miał czasu kompletnie pakować walizki – dlatego zawczasu przygotowany plecak ewakuacyjny może dosłownie uratować życie.

Zestaw awaryjny na blackout (długotrwały brak prądu)

Blackout, czyli rozległa awaria zasilania, to jedno z bardziej realnych zagrożeń we współczesnym świecie – przerwy w dostawie prądu mogą wynikać z przeciążenia sieci, klęski żywiołowej, ataku hakerskiego, a nawet celowego wyłączenia energii. Na szczęście większość awarii udaje się usunąć w ciągu kilku godzin, jednak w sytuacji kryzysowej prądu może nie być nawet kilka dni. Jak przetrwać taki czas? Najlepiej potraktować blackout jak biwak we własnym domu – z tą różnicą, że za oknem może być miasto pogrążone w ciemności.

Przygotowania na brak prądu w dużej mierze pokrywają się z tym, o czym pisaliśmy wcześniej, ale warto podkreślić kilka konkretnych porad. Oto 5 najważniejszych kroków zalecanych przez specjalistów z RCB w razie blackoutu:

  1. Alternatywne źródła zasilania: Jeśli to możliwe, zaopatrz się w awaryjne urządzenia do generowania prądu. Agregat prądotwórczy plus zapas paliwa zapewni elektryczność przez dłuższy czas (np. utrzyma lodówkę czy ogrzewanie). To rozwiązanie głównie dla posiadaczy domów – w mieszkaniach trudniej używać agregatu. Dla każdego jednak dostępne są powerbanki – upewnij się, że masz ich kilka, naładowanych, by podtrzymać działanie telefonu, latarek USB czy innych gadżetów. Warto też mieć ładowarkę samochodową do telefonu – w razie czego naładujesz urządzenia z akumulatora auta.

  2. Oszczędzanie energii w urządzeniach: Gdy zgaśnie światło, automatycznie chcemy dzwonić do bliskich i sprawdzać wiadomości – to zrozumiałe, ale pamiętaj, że bateria w telefonie jest na wagę złota. Ogranicz używanie komórki do niezbędnego minimum: wyłącz transfer danych, Wi-Fi, Bluetooth i wszystkie zbędne aplikacje działające w tle. Ustaw tryb oszczędzania energii lub tryb samolotowy (gdy nie korzystasz z telefonu do dzwonienia). Dzięki temu telefon wytrzyma nawet kilkadziesiąt godzin i będziesz mógł skontaktować się z rodziną lub wezwać pomoc w razie potrzeby. Podobnie postępuj z innymi urządzeniami elektronicznymi – teraz nie czas na granie na laptopie, lepiej zachować baterię na ważniejsze zadania.

  3. Światło i podstawowe wyposażenie: Przygotuj oświetlenie zastępcze: latarki, lampki LED na baterie, czołówki. Rozłóż je w strategicznych miejscach w domu, aby łatwo było je znaleźć w ciemności. Świece też mogą być użyteczne (dają jednocześnie odrobinę ciepła), ale obchodź się z nimi ostrożnie – ryzyko pożaru przy blackoucie wzrasta. Miej pod ręką zapałki lub zapalniczki (i pamiętaj o gaśnicy lub przynajmniej o wiadrze wody/piasku w razie zapalenia się czegoś). Nie zapominaj o apteczce – w ciemności łatwo o urazy, a pomoc medyczna może być utrudniona. Trzymaj także przygotowane zapasy jedzenia, które nie wymagają prądu do przygotowania – czyli gotowe dania w słoikach, konserwy, pieczywo chrupkie, suszone owoce itp. Unikaj częstego otwierania lodówki i zamrażarki – zatrzyma to chłód na dłużej i jedzenie wolniej się zepsuje. Jeśli masz radio na baterie, włącz je i nasłuchuj komunikatów.

  4. Finanse i komunikacja: W czasie blackoutu bankomaty i terminale płatnicze nie działają, dlatego tak ważne jest posiadanie gotówki, o czym wspomnieliśmy wcześniej. Upewnij się, że masz drobne na podstawowe zakupy (w sklepach też mogą nie wydawać reszty, jeśli kasy nie działają). Co do komunikacji – oprócz telefonu i radia, warto ustalić z bliskimi plan kontaktu: np. dzwonimy do siebie raz na kilka godzin, żeby nie zajmować sieci komórkowej bez przerwy (w skrajnym blackoucie sieci mogą być przeciążone). Jeżeli mieszkasz samotnie, dobrze mieć tzw. buddy system z sąsiadem/przyjacielem – umówcie się, że będziecie się wzajemnie sprawdzać, czy wszystko w porządku, np. telefonicznie o ustalonej godzinie.

  5. Gotowanie i ciepło: W dłuższej perspektywie braku prądu pojawi się kwestia posiłków i ogrzewania (zwłaszcza zimą). Grill ogrodowy lub kuchenka turystyczna może posłużyć do podgrzania jedzenia czy zagotowania wody. Nigdy nie używaj otwartego ognia ani sprzętu spalinowego wewnątrz bez wentylacji – grill czy palnik gazowy odpalamy na zewnątrz albo na balkonie (przy zachowaniu ostrożności). W mieszkaniu możesz za to korzystać z chemicznych podgrzewaczy (np. racje wojskowe mają ogrzewacze bezpłomieniowe) lub przygotowywać posiłki, które nie wymagają gotowania. Jeśli chodzi o ogrzanie pomieszczeń – wykorzystaj maksymalnie domowe zasoby: śpij w jednym pokoju razem z domownikami (ciepło wspólne), zasłoń okna kocami dla izolacji, ubierz się na cebulkę, wyciągnij śpiwory. Możesz rozważyć namiot rozstawiony wewnątrz mieszkania – ograniczona przestrzeń łatwiej się ogrzeje ciepłem ciała. Brzmi ekstremalnie, ale to sposób polecany przez niektórych preppersów na mroźne noce podczas blackoutu.

Sprytny tip: przygotuj w domu “skrzynkę awaryjną” na wypadek braku prądu. Może to być plastikowy pojemnik lub skrzynka, w której trzymasz wszystkie najważniejsze przedmioty na blackout. W momencie gdy gaśnie światło, sięgasz do skrzynki i masz: latarki, baterie, radio, świeczki, zapałki, powerbanki, podstawową apteczkę, a nawet malutki gazowy palnik turystyczny. Dzięki temu nie będziesz po ciemku nerwowo szukać tych rzeczy po całym domu – wszystko będzie w jednym miejscu (najlepiej zawsze odkładaj te przedmioty z powrotem do skrzynki po użyciu, żeby następnym razem znów były pod ręką). Taka skrzynka to właśnie domowy zestaw na blackout, który wkrótce planujemy oferować również gotowy – ale nic nie stoi na przeszkodzie, byś już teraz sam skompletował jej zawartość.

Awaria prądu potrafi sparaliżować codzienne życie. Warto zawczasu przygotować oświetlenie zastępcze, zapas baterii i plan działania, aby nawet kilkudniowy blackout nie był groźny. Na zdjęciu: dzieci odrabiające lekcje przy latarce podczas ćwiczeniowego blackoutu.

„Prepping” – odpowiedzialność, a nie fanaberia

Na koniec ważna refleksja: przygotowanie na sytuacje awaryjne jest dla każdego. To nie jest hobby tylko dla survivalowców czy osób przewidujących apokalipsę. Przeciwnie – to przemyślana forma zabezpieczenia się, trochę jak polisa ubezpieczeniowa, tyle że w dużej mierze DIY. Nie ma znaczenia, czy jesteś lekarzem, prawnikiem, właścicielem firmy czy studentem – kryzys może dotknąć każdego, a Twoje decyzje podjęte teraz, zawczasu, zadecydują o tym, jak poradzisz sobie potem. Co ciekawe, obserwujemy, że po solidne zestawy awaryjne coraz częściej sięgają właśnie ludzie na co dzień bardzo zapracowani i odpowiedzialni: prawnicy, lekarze, przedsiębiorcy. Te osoby traktują przygotowanie jako element dbałości o rodzinę i majątek – krótko mówiąc, przejaw zdrowego rozsądku i odpowiedzialności.

Jeśli dotąd wahałeś się, czy warto inwestować czas (i pieniądze) w prepping, pamiętaj, że spokój i bezpieczeństwo nie mają ceny. Bycie przygotowanym oznacza, że w chwili próby nie jesteś bezradny. Masz plan, masz sprzęt, wiesz co robić. Dzięki temu zachowasz opanowanie i ochronisz swoich bliskich przed skutkami chaosu. A nawet jeśli nigdy nie spotka Cię żadna poważna klęska – to przecież świetnie! Miejmy nadzieję, że zapasy żywności po prostu zjesz przy rodzinnym grillu, latarki wykorzystasz na kempingu, a plecak ewakuacyjny będzie tylko dodatkową torbą na wypady za miasto. Ale jeśli coś się stanie, będziesz gotowy.

Podsumowując, przygotowanie domu i rodziny na sytuacje awaryjne to przebiegłe połączenie rozsądku, wiedzy i odrobiny zapobiegliwości. Nie daj się zaskoczyć – zacznij już dziś kompletować własny zestaw awaryjny, zrób listę potrzebnych rzeczy, porozmawiaj z bliskimi o planie działania. Krok po kroku zbudujesz bezpieczeństwo, które zaowocuje spokojnym snem każdej nocy. Bo przecież lepiej mieć plan i go nie potrzebować, niż potrzebować planu i go nie mieć. Bądź gotowy – zawsze!

Źródła:

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa – poradnik “Bądź gotowy”gov.pl

Defence24 – raport o gotowości Polaków defence24.pl

PolskieRadio24 – poradnik blackout polskieradio24.pl

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixel